Archiwum kategorii: prasa komputerowa

Top Secret #14 (01/1993) - okładka

Top Secret #14 (01/1993)

Styczeń 1993

Dziś pora na drugie z czasopism, które po latach bardzo ciepło wspominam. Podobnie jak dla wielu graczy z mojej generacji, to właśnie Top Secret był moim pierwszym magazynem o grach komputerowych. Przyczyna bardzo prozaiczna – był pionierem na polskim rynku i przez pewien czas nie było nic innego. Pierwszy numer magazynu ukazał się w październiku 1990 roku, zaś ostatni #54 sześć lat później – we wrześniu 1996.

Zerknijmy, o czym pisali redaktorzy Top Secreta równe 30 lat temu. Nie miałem tego numeru. Moje pierwsze wydanie TSa nabyłem jakieś półtora roku później. Następnie wpadły mi w ręce jakieś, wówczas już archiwalne numery, ale egzemplarza ze stycznia 1993 roku wśród nich nie było. Przeglądając spis treści nie znalazłem wśród recenzowanych gier żadnych tytułów, które po tych 30 lat wymienilibyśmy jako ponadczasowe dzieła. Może poza Indiana Jones and the Fate of Atlantis, ale akurat LucasArts stworzył tyle innych doskonałych point and clicków, że naprawdę ciężko wyłonić najlepszą.

Oprócz przygód doktora Jonesa w tym wydaniu Top Secreta zrecenzowano RPGa od studia Silmarils – Ishar, który otrzymał maksymalną ocenę we wszystkich trzech kategoriach: dźwięk, grafika i ocena ogólna. Mogliśmy także przeczytać o trzeciej części policyjnej przygodówki od Sierry – Police Quest, symulatorze helikoptera Commanche od Novalogic, a także o nieco dziś zapomnianych platformówkach: Ugh! i Colgate. Z całego numeru mnie jakoś najbardziej ta ostatnia pozycja utkwiła w pamięci. Przygody uśmiechniętego ząbka Haralda strzelającego z pasty do zębów do bakterii były jedną z pierwszych gier, gdzie marka zupełnie niezwiązana z branżą gier, promowała się właśnie dzięki temu medium. A już na pewno pierwszą taką grą, z jaką ja osobiście się spotkałem.

Pełne wydanie zarchiwizowane w serwisie archive.org: Top Secret #14

Reset #9 (01/1998) - okładka

Reset #9 (01/1998)

Styczeń 1998

Przyzwyczaiłem się przez te dwa lata do publikowania w piątki. Dlatego po tegorocznej zmianie terminarza, odniosłem wrażenie, że jakoś pusto się tu dzisiaj zrobiło. Po chwili namysłu doszedłem do wniosku, że oprócz wspominania gier, można by też zerknąć co X lat temu pisała o nich prasa. Zobaczymy, jak przyjmie się nowy dział bloga. Planuję zostawić go na piątki, w które akurat nie przypada żadna okrągła rocznica.

Na pierwszy ogień wziąłem Reset – czasopismo, który darzę chyba największym sentymentem z czasów świetności kolorowych magazynów o grach. Wydanie styczniowe, rocznik (a jakże by inaczej) 1998, czyli numer, który w kioskach mogliśmy znaleźć okrągłe 25 lat temu. Okładka, jak i gra miesiąca to doskonała przygodówka od LucasArts, trzecia część przygód Guybrusha Threepwooda na Małpiej Wyspie, czyli The Curse of Monkey Island. W dalszej części numeru znajdziemy oczywiście recenzję, którą redaktor Bamse podsumował oceną 9/10, natomiast w dziale Poradniki solucję.

Dziewiątka to całkiem popularna ocena w tym numerze, choć trudno się dziwić, gdyż otrzymały ją takie hity jak: Quake 2, PC-towy port Virtua Fighter 2, Tomb Raider 2 oraz TOCA Touring Car Championship. Inne gry, które znalazły się zarówno w tym numerze, jak i w mojej pamięci to: Nuclear Strike (oceniony na 7/10) oraz pierwsze Grand Theft Auto, które otrzymało ósemkę. Reset to jednak nie tylko recenzje najnowszych gier, podobnie jak odchodzący właśnie Pixel, sporą część magazynu zajmowała publicystyka mniej lub bardziej związana z elektroniczną rozrywką. I tak, w kąciku Quakeworld Roos opisał ówczesną scenę hitu od idSoftware, w Odlotach moją uwagę zwrócił artykuł dotyczący kolonizacji Marsa, zaś w dziale Internet mogliśmy przeczytać… recenzję przeglądarki Internet Exlporer 4.0.

Pełne wydanie zarchiwizowane w serwisie archive.org: Reset #9