Archiwa tagu: 1986

The Legend of Zelda #00

The Legend of Zelda

21 lutego 1986

40 lat temu na konsoli Nintendo Famicom zadebiutowała pierwsza odsłona serii The Legend of Zelda, zaprojektowana przez Shigeru Miyamoto i Takashiego Tezukę. Gra od początku wyróżniała się otwartą strukturą świata, która pozwalała graczowi swobodnie eksplorować krainę Hyrule bez wyraźnie narzuconej kolejności działań. Zamiast prowadzić za rękę, tytuł zachęcał do samodzielnego odkrywania sekretów, eksperymentowania z przedmiotami i stopniowego poznawania mapy. Było to podejście odmienne od wielu ówczesnych produkcji, opartych na liniowym przechodzeniu poziomów.

Pierwsza odsłona wprowadziła elementy, które stały się znakiem rozpoznawczym serii: eksplorację lochów pełnych zagadek, walkę z przeciwnikami oraz zdobywanie nowych przedmiotów umożliwiających dostęp do kolejnych obszarów. System zapisu stanu gry, wykorzystujący baterię w kartridżu, w połowie lat 80. był rozwiązaniem dość rzadkim i pozwalał na budowanie dłuższej, bardziej złożonej przygody. Charakterystyczna oprawa dźwiękowa oraz prosty, czytelny styl graficzny sprawiły, że tytuł zapadł w pamięć całemu pokoleniu graczy.

Na przestrzeni kolejnych dekad seria The Legend of Zelda rozwijała się na wielu platformach Nintendo, od konsol stacjonarnych po urządzenia przenośne, eksperymentując z formą i technologią, a jednocześnie zachowując podstawowe założenia rozgrywki oparty na przygodzie i odkrywaniu świata. Tytuły takie jak Ocarina of Time czy Breath of the Wild wyznaczały standardy dla całej branży. Czterdzieści lat historii The Legend of Zelda to opowieść o konsekwentnym rozwijaniu sprawdzonej koncepcji, która mimo zmian technologicznych zachowała własną tożsamość i unikalny charakter.

// screenshoty własne oraz z serwisu MobyGames

Dragon Quest

Dragon Quest

27 maja 1986

36 lat, tyle czasu mija dziś od premiery pierwszego Dragon Questa, poza Japonią znanego także jako Dragon Warrior. Dziś saga liczy jedenaście głównych części, oraz mnóstwo spin-offów i remasterów a ukazywała się na niemal wszystkich konsolach Nintendo oraz Sony, a także na PC, iOS i Androidzie. Dokładnie rok temu, na 35-lecie franczyzy zapowiedziano dwunastą odsłonę o podtytule The Flames of Fate, ale póki co nieznana jest nawet przybliżona data premiery.

W książce „A Guide to Japanese Role-Playing Games” wydawnictwa Bitmap Books Dragon Quest został przywołany jako najważniejsza seria spośród wszystkich japońskich RPGów. Tym bardziej smuci fakt, że w Europie przez długi czas pozostawała ona zupełnie nieznana. Pierwszą grą z tego uniwersum, wydaną na Starym Kontynencie był Dragon Quest Monsters, spin-off, który z czasem przekształcił się w oddzielną serię RPGów. Natomiast na pierwszą grę z głównej linii tytułów musieliśmy czekać aż do 2006 roku, kiedy to na PlayStation 2 pojawił się Dragon Quest VIII: Journey of the Cursed King. Niemal 20 lat po narodzinach serii!

Wspominałem już kiedyś, że na początku mojej przygody z elektroniczną rozrywką nie byłem fanem RPGów. Gatunek ten kojarzył mi się z mrocznymi, ciężkimi produkcjami, zupełnie nieprzystępnymi dla nastolatka niezbyt sprawnie władającego językiem Shakespeare’a. Podobne wrażenie odnoszą autorzy wyżej wymienionego kompendium o japońskich role-play’ach. RPGi z lat 80-tych określają jako gry o wysokim poziomie trudności, wręcz niezrozumiałe dla przeciętnego gracza, wymagające poświęcenia wielu godzin lub skorzystania z poradników czy solucji, by posunąć się naprzód. Dla mnie dwoma tytułami, dzięki którym przekonałem się do tego gatunku były: Diablo i Baldur’s Gate. Natomiast dla wielu posiadaczy Famicoma lub NESa w Japonii czy też w USA taką grą mógł być właśnie pierwszy Dragon Quest. Wydany na „rodzinną konsolę”, z założenia miał być przeznaczony dla casualowego odbiorcy, także dla dzieci. Zatem historia była relatywnie prosta, świat gry niezbyt obszerny, ale całość stworzona w taki sposób, że właśnie to stawało się zaletą.

Jakakolwiek wzmianka o Dragon Queście nie byłaby kompletna bez wymienienia nazwisk dwóch jej twórców: Yuji Horii i Akira Toriyama. Obaj brali udział w pracach nad każdą częścią z głównej serii, jak również nad licznymi spin-offami. Pierwszy od strony designu i scenariusza, drugi od strony artystycznej. Za wkład w rozwój elektronicznej rozrywki i za całokształt twórczości Yuji otrzymał w tym roku nagrodę podczas konferencji GDC. Natomiast Akirę wszyscy, którzy choć przez kilka odcinków mieli kontakt z japońskim anime z pewnością będą kojarzyć jako twórcę serii Dragonball.

// screenshoty z serwisu MobyGames