Archiwa tagu: skradanka

Hitman: Contracts #00

Hitman: Contracts

20 kwietnia 2004

20 lat temu otrzymaliśmy trzecią część przygód Agenta 47 – Hitman: Contracts. Gra to nietypowe połączenie sequela drugiej części oraz remake’u jedynki. Twórcy zdecydowali się na takie rozwiązanie po ujrzeniu wyników badania ukazującego, że jedynie 10% graczy Hitman 2: Silent Assassin miała okazję zapoznać się z pierwszą częścią, głównie z powodu tego, że ukazała się ona wyłącznie na komputerach PC. Jak wspominał w wywiadzie dla IGN Jacob Andersen, designer i artysta pracujący nad kilkoma odsłonami Hitmana, Contracts to raczej część 2.5 serii niż pełnoprawna trójka a jednocześnie ukłon w stronę graczy, którzy nie mieli okazji śledzić poczynań Agenta 47 od samego początku.

// screenshoty z serwisu MobyGames

Deus Ex: Invisible War #00

Deus Ex: Invisible War

2 grudnia 2003

20 lat temu ukazał się Deus Ex: Invisible War. Stworzony przez studio Ion Storm a wydany przez Eidos Interactive sequel doskonale przyjętej gry akcji łączącej elementy pierwszoosobowej strzelanki, RPGa i skradanki. Akcja „Niewidzialnej Wojny” toczy się 20 lat po wydarzeniach z pierwszej części, kiedy ludzkość zaczyna podnosić się po katastrofalnej globalnej depresji. Jako Alex D wnikamy w cyberpunkowy świat drugiej połowy XXI wieku, pełen terrorystów, grup religijnych i politycznych chcących podporządkować sobie społeczeństwo.

// screenshoty ze sklepu Steam i serwisu MobyGames

Manhunt

18 listopada 2003

20 lat temu na PlayStation 2 zadebiutował Manhunt. Zakazana w wielu krajach gra od studia Rockstar, przed którą przestrzegali was amerykańscy kongresmeni, Stowarzyszenie Matek Przeciwko Grom Wideo a przede wszystkim mainstreamowe (i te bardziej niszowe trochę też) media obwiniające gry komputerowe o całe zło tego świata. Jako James Earl Cash, skazany na śmierć zawodowy morderca budzisz się, by uświadomić sobie, że zastrzyk z trucizną, który otrzymałeś nie zadziałał. Szybko okazuje się jednak, że pomimo opuszczenia zakładu penitencjarnego, wcale nie odzyskałeś wolności. Na nią dopiero będziesz musiał zapracować. Tymczasem zostajesz zmuszony do uczestnictwa w krwawym reality-show i w wyrafinowany sposób zabijać każdą napotkaną osobę. W przeciwnym razie reżyser widowiska zadba o to by wyrok, jaki na ciebie wydano ostatecznie został wykonany.

// screenshoty ze Steama, oficjalnej strony Rockstar i serwisu MobyGames

Metal Gear Solid #00

Metal Gear Solid

3 września 1998

Dziś mija 25 lat od premiery Metal Gear Solid na PlayStation. Pierwsza w pełni trójwymiarowa odsłona serii Metal Gear, stworzonej przez Hideo Kojimę, stała się jedną z ikon debiutu Sony na rynku konsol. Obok Gran Turismo, Tekkena 3 oraz Final Fantasy VII wymieniana jest na każdej liście gromadzącej najlepsze tytuły wydane na ten sprzęt. Dziś trudno w to uwierzyć, ale kiedy w 1997 roku podczas targów E3 ogłoszono Metal Gear Solid, informacja ta przeszła niemal bez echa. Kojima był wówczas jeszcze mało znaną personą, usiłującą uzyskać zielone światło dla swych nietuzinkowych pomysłów od szefów w Konami. Wszystko to zmieniło się po premierze megahitu na PlayStation, choć początkowo poza Hideo mało kto wierzył w sukces.

A oto kilka ciekawostek ilustrujących przebłysk geniuszu Kojimy, na jakie możemy się natknąć w Metal Gear Solid.

  • Podczas jednej z misji, sterujący Snakiem gracz otrzymuje polecenie „sprawdzenie tylnej części pudełka CD”. I faktycznie, zerkając na oryginalne opakowanie z grą, jeden ze screenshotów przedstawia rozmowę ze sprzymierzonym żołnierzem. Odczytując częstotliwość fal radiowych, już w grze możemy skontaktować się z odpowiednim NPCem by uzyskać pomoc.
  • W czasie bitwy Psycho Mantis odczytuje dane z karty pamięci PlayStation a następnie komentuje inne gry, w które do tej pory graliśmy, by ostatecznie zmienić kanał telewizora.
  • Gdy zbyt długo będziemy przebywać na zewnątrz w niskiej temperaturze, nasze racje żywnościowe zamarzną. W dalszej części gry znajdują się też zagadki, gdzie musimy schłodzić lub ogrzać klucz, by aktywować różne obszary mapy.
  • Snake może wydostać się z niewoli na różne sposoby. Najbardziej kreatywny to użycie butelki keczupu jako sztucznej krwi, by sfingować własną śmierć.

Macie jakieś inne interesujące historyjki z Metal Gear Solid?

// screenshoty własne oraz z wersji PC ze sklepu GOG, grafiki z serwisu MobyGames

Splinter Cell: Blacklist #00

Tom Clancy’s Splinter Cell: Blacklist

20 sierpnia 2013

Dekadę temu ukazał się Splinter Cell: Blacklist, szósta i jak do tej pory ostatnia część serii skradanek Ubisoftu. W grze ponownie wcielamy się w agenta Sama Fishera, który staje na czele brygady zwanej Czwartym Eszelonem. Naszym zadaniem będzie zidentyfikowanie i powstrzymanie grupy terrorystów określającej się mianem Inżynierów, którzy zagrozili Stanom Zjednoczonym serią ataków, jeśli te nie wycofają wszystkich swoich wojsk przebywających na zagranicznych misjach.

Blacklist to pierwsza gra studia Ubisoft Toronto i jednocześnie pierwsza odsłona Splinter Cell, w której głównemu bohaterowi głosu nie udzielał weteran serii – aktor Michael Ironside. Gra została wydana najpierw na PC, Xbox 360 i PlayStation 3 a nieco później także na Wii U. Spotkała się z pozytywnym przyjęciem, jednak Ubisoft uznał ją jako porażkę, gdyż dwa miliony sprzedanych kopii to wynik zdecydowanie poniżej pierwotnych oczekiwań. I być może dlatego na kolejne przygdy Sama Fishera czekamy już 10 lat.

// screenshoty ze sklepów Ubisoft i Steam

Tenchu: Stealth Assassins #00

Tenchu: Stealth Assassins

26 lutego 1998

25 lat temu zadebiutowało Tenchu: Stealth Assassins, gra która dała początek całej serii skradanek pozwalających wcielić się w wojowników ninja w czasach feudalnej Japonii. W pierwszej części mamy do wyboru dwójkę bohaterów z klanu Azuma: silnego i bardziej wytrzymałego shinobi o imieniu Rikimaru, oraz szybką i bardziej zwinną kunoichi Ayame. Po wybraniu postaci i przejściu samouczka mamy przed sobą dziesięć misji zleconych przez lorda Matsunoshina Gohdę. Ostatecznym celem będzie uratowanie córki naszego pana, księżniczki Kiku i konfrontacja z największym złym – demonicznym lordem Mei-Ohem.

Po zapoznaniu się z celem każdego z poziomów gry, przechodzimy do wyboru ekwipunku, jaki uznamy za niezbędny do wykonania stojącego przed nami zadania. Do wyboru mamy wszelkiego rodzaju „ninjowe” zabawki: ostrza, kolczatki, gwiazdki shuriken, miny, granaty rozpryskowe i dymne, zatrute ciastka ryżowe, znaczniki pozwalające odnaleźć drogę i oczywiście linę z hakiem pozwalającą wspinać się na dachy budynków. Podobnie jak w dużo bardziej znanej serii Metal Gear Solid, także w Tenchu preferowanym sposobem przejścia każdej misji jest potajemna infiltracja terenu wroga, skradanie się i cicha eliminacja przeciwników. W zależności od tego jak dużo hałasu narobimy, nasz postęp zostanie odpowiednio oceniony w podsumowaniu przejścia danego poziomu. A gdy uda nam się przemknąć niezauważonym i osiągnąć najwyższą rangę „Grand Master” możemy liczyć na nagrodę w postaci odblokowania nowej umiejętności.

Marka Tenchu od 2004 roku należy do FromSoftware, firmy znanej przede wszystkim z gier Dark Souls. O ile przez 14 lat nie otrzymaliśmy żadnego nowego tytułu z serii, to niedawny hit studia Sekiro: Shadows Die Twice początkowo miał być nową pozycją właśnie w IP, które zadebiutowało ćwierć wieku temu. Twórcy chcieli stworzyć coś nowego, coś innego niż ich dotychczasowe gry, a jednocześnie coś umiejscowionego w klimatach feudalnej Japonii i tematycznie związanego z wojownikami ninja. Wybór padł na Tenchu, ale w trakcie prac projekt rozrósł się na tyle, że postanowiono stworzyć z niego zupełnie nową franczyzę.

// screenshoty z serwisu MobyGames