Archiwa tagu: Castlevania

Castlevania #00

Castlevania

26 września 1986

40 lat temu, na japońskim Famicom Disk System zadebiutowało Akumajō Dracula, pierwsza odsłona jednej z najbardziej rozpoznawalnych serii gier firmy Konami, w naszej części świata znanej jako Castlevania. Gracze wcielali się w Simona Belmonta, potomka rodu łowców wampirów, który wyruszał do zamku Draculi, aby położyć kres ponownemu powrotowi hrabiego. Uzbrojony w charakterystyczny bicz przemierzał kolejne części zamku, mierząc się z licznymi pułapkami i coraz trudniejszymi przeciwnikami. Prosta z pozoru mechanika szybko potrafiła dać się we znaki, a pokonanie dalszych etapów wymagało nie tylko zręczności, ale także cierpliwości, poznania układu kolejnych poziomów i odpowiedniego wykorzystania dostępnego uzbrojenia.

Już pierwsza Castlevania miała wiele elementów, które w następnych latach stały się znakami rozpoznawczymi serii. Mroczny zamek pełen szkieletów, nietoperzy, wilkołaków i innych stworów, oraz charakterystyczna, zapadająca w pamięć muzyka tworzyły atmosferę, jaką trudno było pomylić z inną grą. Rodowa broń Belmontów – bicz Pogromca Wampirów, jak również inne przedmioty, takie jak topór, krzyż czy święcona woda pozwalały lepiej radzić sobie z różnymi rodzajami przeciwników. Rok później gra trafiła również na komputery MSX2 pod tytułem Vampire Killer, a w kolejnych latach, już jako Castlevania, doczekała się licznych wydań na inne platformy: Commodore 64, Amiga, PC DOS.

Pierwsza wyprawa Simona Belmonta była dopiero początkiem jednej z najważniejszych serii w historii Konami. Kolejne części rozwijały i zmieniały jej formułę – od eksperymentów z elementami RPG w Castlevania II: Simon’s Quest, przez rozbudowaną strukturę Castlevania III: Dracula’s Curse, aż po eksploracyjne Castlevania: Symphony of the Night i późniejsze odsłony inspirowane jej rozwiązaniami. Przez lata seria pojawiała się na kolejnych generacjach konsol i komputerów, a oprócz klasycznych przygód Belmontów doczekała się również produkcji wykorzystujących trójwymiarową grafikę oraz nowe interpretacje historii, czego przykładem jest trylogia Lords of Shadow. Niezależnie od platformy i przyjętej formuły, charakterystyczny klimat gotyckiego zamku, walka z siłami nadprzyrodzonymi i wspaniała muzyka towarzysząca kolejnym wyprawom sprawiły, że Castlevania przez cztery dekady pozostawała dobrze znana kolejnym pokoleniom graczy.

// screenshoty własne

Castlevania: Curse of Darkness #00

Castlevania: Curse of Darkness

1 listopada 2005

Dwadzieścia lat temu Konami wydało kolejną część jednej ze swych wówczas flagowych serii – Castlevania: Curse of Darkness. Była to czwarta odsłona, której akcja odbywała się w trzech wymiarach i jednocześnie kontynuowała wątki ze znanej z NESa Castlevanii III: Dracula’s Curse. Tym razem jednak gracze nie wcielali się w łowcę wampirów z rodu Belmontów, lecz w Hectora – byłego dowódcę armii Draculi, który po zdradzie swego dawnego towarzysza, Isaaca, wyrusza w podróż po zemstę. Curse of Darkness łączyła dynamiczną akcję z elementami RPG i rozbudowanym systemem rozwoju tzw. Innocent Devils – magicznych stworzeń, które towarzyszyły bohaterowi i wspierały go w walce. Wyróżniała się także efektowną ścieżką dźwiękową Michiru Yamane, ponurym klimatem gotyckiego świata oraz stylistyką, która łączyła klasyczne motywy serii z nowoczesną, bardziej filmową oprawą.

// screenshoty z serwisu GameFAQs

Castlevania: Dawn of Sorrow #00

Castlevania: Dawn of Sorrow

25 sierpnia 2005

Dwadzieścia lat temu, na konsoli Nintendo DS ukazała się Castlevania: Dawn of Sorrow. Była to bezpośrednia kontynuacja Aria of Sorrow z Game Boy Advance i pierwsza odsłona serii przygotowana z myślą o nowym dwuekranowym handheldzie Nintendo. Gracze ponownie wcielali się w Somę Cruza, wykorzystującego zdolność przejmowania dusz pokonanych wrogów, co stanowiło podstawę systemu rozgrywki a także pozwalało rozwijać bohatera.

Tytuł wprowadził też elementy charakterystyczne dla Nintendo DS, jak korzystanie z ekranu dotykowego do rysowania magicznych pieczęci. Choć Dawn of Sorrow zebrało pozytywne recenzje i uchodzi za solidną metroidvanię, nie jest zwykle wymieniane wśród najwybitniejszych części cyklu. Mimo to pozostaje ciekawym przykładem wczesnych eksperymentów Konami z możliwościami nowej platformy i ważnym rozdziałem w historii serii.

// screenshoty z serwisu MobyGames

Castlevania 64 #00

Castlevania 64

27 stycznia 1999

25 lat temu posiadacze konsol Nintendo 64 otrzymali od Konami grę Castlevania, dla odróżnienia od wydanej kilkanaście lat wcześniej pierwszej części serii, nazywanej także Castlevania 64. Jak w każdej odsłonie wcielamy się w łowców wampirów, zaś tym razem mamy do wyboru dwójkę bohaterów: Carrie Fernandez, młodą osieroconą adeptkę magii oraz Reinhardta Schneidera, walczącego biczem dziedzica klanu Belmont. Co wyróżnia tę Castlevanię w porównaniu do poprzednich części to przeniesienie gry w pełne środowisko 3D. Wzorem Mario 64, gdzie „płaska” platformówka, zgodnie z panującą wówczas modą, została zastąpiona przez możliwość swobodnej eksploracji we wszystkich trzech wymiarach.

// screenshoty z serwisu JeuxVideo