Dziękuję, że jesteście ze mną już 5 lat!
Tyle czasu właśnie mija od momentu, gdy opublikowałem pierwszy rocznicowy wpis o Battle Arena Toshinden. I w sumie zaczynam się zastanawiać jak długo jeszcze pociągnę, bo Facebook dziś a Facebook pięć lat temu to dwie zupełnie inne platformy. Upust swej frustracji dałem już we wrześniu narzekając na wytwory sztucznej inteligencji jakie nam wszystkim coraz bardziej podsuwa Meta, jak również na zupełnie nietrafione reklamy i posty sponsorowane. Wpis w ciągu kilku godzin stał się jednym z najpopularniejszych w całej historii fanpage’a, a z komentarzy płynął jednoznaczny wniosek, że mój przypadek nie jest odosobniony.
Co ciekawe, miesiąc potem mój post z okazji 20-lecia Call of Duty 2 pobił wszelkie rekordy dotyczące liczby wyświetleń, reakcji i komentarzy, kilkukrotnie przebijając najpopularniejsze do tej pory. I w zasadzie rok 2025 mógłbym zamknąć tymi dwoma wpisami. Pozostałe rzadko kiedy osiągały statystyki porównywalne z tymi, jakie notowałem 2-3 lata temu, gdy obserwujących Koyomi było kilkakrotnie mniej. Ilość pracy, jaką wkładam w tworzenie treści zupełnie nie idzie w parze z odzewem, jaki uzyskuję. Każdy wpis to minimum 2-3 h roboty na złapanie lub znalezienie w sieci dobrych screenshotów, ich obróbkę, research dotyczący historii danej gry, weryfikację znalezionych faktów w innych źródłach, by zminimalizować liczbę błędów. A to wszystko dla pięciu lajków i żadnego komentarza. I nie winię tu Was moi drodzy czytelnicy, bo wiem, że gdy Facebook nagle zadecyduje pokazać Wam moją twórczość to z chęcią dzielicie się swoimi wspomnieniami.
Prawie 250 wpisów rocznicowych pochłonęło kilkaset godzin mojego czasu w tym roku. Czasu, który mogłem poświęcić na granie lub jakąkolwiek inną aktywność fizyczną lub intelektualną. A można to też przemnożyć przez minimalną stawkę godzinową i wychodzi z tego całkiem niezła sumka. Dodając do tego ściek, jakim stał się portal z niebieskim “F” w logo, mam coraz mniej argumentów, by dalej ciągnąć ten wózek. Nie chcę jednak całkowicie znikać ze sceny, bo dzięki Koyomi nawiązałem sporo nowych znajomości, a biorąc pod uwagę moje życie na emigracji, to jedyny sposób, aby je kontynuować. W 2026 z pewnością ograniczę działalność, skupiając się na najgłośniejszych rocznicach. Może dzięki temu będę miał więcej czasu na ogrywanie nowszych pozycji i tym samym napisanie coś o nich.
A na koniec, już tradycyjnie, trochę statystyk z bloga i innych socjali:
- Fanpage na Facebooku obserwują 1303 osoby (wzrost o 13%)
- Opublikowanych wpisów: 247
- Top 3 najpopularniejszych postów na Facebooku:
- Profil na Instagramie obserwuje: 112 osób
- Wizyt na stronie koyomi.blog: 3827 (spadek o 10%)
- Najpopularniejszy wpis na blogu: Need for Speed: Porsche
- Subskrybentów kanału na YouTubie: 38
- Najpopularniejszy short na YouTubie: F-19 Stealth Fighter
To tyle na dziś. A jakbyście kiedyś wpadli do Brukseli, to piszcie śmiało. Chętnie oprowadzę po mieście i zaproszę na degustację wytworów tutejszych mnichów 🍻























































































































