Archiwa tagu: Game Boy

Game Boy Advance #00

Game Boy Advance

21 marca 2001

Równo ćwierć wieku temu w Japonii zadebiutowała konsola przenośna Game Boy Advance, następca niezwykle popularnego Game Boy’a Color. Nowy model przyniósł największy technologiczny skok w rodzinie handheldów firmy Nintendo od czasu premiery oryginalnego Game Boy’a z 1989 roku. Konsola otrzymała szeroką obudowę z poziomym układem przycisków, dwa dodatkowe triggery L i R, ekran o rozdzielczości 240×160 pikseli oraz znacznie wydajniejsze podzespoły. Sprzęt wyposażono w 32-bitowy procesor ARM7 taktowany zegarem 16,78 MHz, wspierany przez koprocesor zgodny z architekturą Z80 używaną w starszych Game Boy’ach. Dzięki temu zachował pełną kompatybilność wsteczną z ogromną biblioteką wcześniejszych gier.

W momencie premiery sprzęt wyceniono w Japonii na 9800 jenów (wówczas równowartość około 80 dolarów). Konsola korzystała z nowych, mniejszych kartridżów o znacznie większej pojemności, a także oferowała możliwość łączenia kilku urządzeń za pomocą kabla Game Link. Pozwalało to na rozgrywkę wieloosobową w wielu tytułach, a w późniejszych latach również na współpracę z konsolą GameCube. Pierwszy model Game Boy Advance nie posiadał podświetlanego ekranu, co było jednym z najczęściej krytykowanych elementów konstrukcji. Nintendo poprawiło ten aspekt dopiero w kolejnych wersjach sprzętu – Game Boy Advance SP oraz Game Boy Micro. Łącznie wszystkie warianty sprzedały się w liczbie ponad 81 milionów egzemplarzy na całym świecie. Game Boy Advance zamknął epokę klasycznych handheldów Nintendo opartych na kartridżach i jednocześnie przygotował grunt pod następną generację przenośnych konsol firmy – Nintendo DS.

Kluczowe cechy:
🎮 Procesor: ARM7TDMI 16,78 MHz + Sharp SM83 kompatybilny z Z80
🎮 Pamięć: 288 kB RAM + 98 kB Video RAM
🎮 Ekran: LCD TFT 2,9 cala, rozdzielczość 240×160 pikseli
🎮 Paleta: do 32 768 kolorów
🎮 Dźwięk: 2 kanały cyfrowe PCM + 4 kanały PSG z pierwszego Game Boy’a
🎮 Nośnik: kartridże do 32 MB
🎮 Łączność: kabel Game Link dla trybu multiplayer (do 4 graczy)
🎮 Zasilanie: 2 baterie AA (ok. 15 godzin gry)
🎮 Cena w dniu premiery: ¥9800 w Japonii i $99,99 w USA

Pokémon Red & Green #00

Pokémon Red & Green

27 lutego 1996

Dokładnie 30 lat temu w Japonii na konsoli przenośnej Game Boy zadebiutowały gry Pokémon Red i Pokémon Green, dając początek jednej z najważniejszych marek w historii branży. Projekt kierowany przez Satoshi Tajiri i studio Game Freak opierał się na prostym, ale wciągającym założeniu: łapać, trenować a także uczestniczyć w pojedynkach „kieszonkowych potworów” z innymi graczami. Ważnym elementem był także system wymiany stworzeń gry przy użyciu kabla Game Link, co zachęcało do współpracy i uzupełniania Pokédexu.

Pierwsze odsłony oferowały świat Kanto, system turowych pojedynków oraz 151 oryginalnych Pokemonów, które szybko stały się rozpoznawalne daleko poza Japonią. Mechanika była przystępna, ale jednocześnie na tyle rozbudowana, by zachęcać do eksperymentowania ze składami drużyn i typami ataków. Lokalny sukces doprowadził do powstania zachodniej wersji Red i Blue, a następnie do rozwoju marki w kierunku serialu animowanego, kart kolekcjonerskich i licznych produktów towarzyszących.

Z czasem Pokemony rozwinęły się w jedno z najważniejszych przedsięwzięć w historii branży gier. Kolejne odsłony trafiały na następne generacje sprzętu Nintendo, od Game Boy Advance i Nintendo DS po Nintendo Switch i telefony komórkowe, zachowując podstawowe założenia rozgrywki, a jednocześnie rozwijając skalę świata i możliwości techniczne. Każda generacja wprowadzała nowe regiony i stwory, a sama koncepcja kolekcjonowania, trenowania Pokemonów i rywalizacji z innymi trenerami pozostała centralnym elementem całego uniwersum. Dzięki temu, po dziś dzień marka utrzymuje spójność, a jednocześnie potrafi dostosować się do zmieniających się oczekiwań graczy i realiów rynku.

// screenshoty z serwisu MobyGames oraz własne

Speedball 2: Brutal Deluxe #00

Speedball 2: Brutal Deluxe

listopad 1990

Trzydzieści pięć lat temu na rynku pojawiło się Speedball 2: Brutal Deluxe – gra, która na początku lat 90. udowodniła, że futurystyczny sport może być jednocześnie prosty w założeniach i niezwykle angażujący. Bitmap Brothers połączyli tu dynamikę arcade’owej akcji z elementami taktyki, tworząc produkcję, która nawet dziś wyróżnia się tempem i przejrzystością rozgrywki. Rywalizacja na metalicznych boiskach, szybkie podania, brutalne zatrzymania i wyścig o każdy punkt sprawiały, że każda minuta meczu była niezwykle intensywna. Zarządzanie drużyną, ulepszanie zawodników oraz różnorodność przeciwników bardzo urozmaicały rozrywkę, a charakterystyczny styl graficzny i elektroniczna ścieżka dźwiękowa budowały jej unikalny klimat.

// screenshoty z serwisu MobyGames

Dr. Mario #00

Dr. Mario

27 lipca 1990

35 lat temu, jednocześnie na Game Boy’a oraz na NESa, ukazała się tetrisopodobna gra zręcznościowo-logiczna z maskotką Nintendo w roli głównej. Mario zamiast walczyć z Bowserem i ratować księżniczkę podejmuje się misji zwalczania wirusów w laboratorium. Plansza ma kształt pionowej probówki, w której znajdują się kolorowe bakcyle. Gracz kontroluje spadające kapsułki i musi tak je układać, aby tworzyć rzędy z czterech lub więcej segmentów tego samego koloru – wtedy zostaną one usunięte z planszy. Celem gry jest wyczyszczenie całej planszy z wirusów.

// screenshoty ze strony Nintendo

Donkey Kong Land #00

Donkey Kong Land

26 czerwca 1995

30 lat temu na Game Boya ukazał się Donkey Kong Land, przenośna wersja platformówki Donkey Kong Country, wydanej kilka miesięcy wcześniej na SNESa. Gra nie jest zwyczajnym demakiem hitu z dużej konsoli. Opowiada nową historię, w której Donkey Kong i Diddy Kong muszą udowodnić, że potrafią przeżyć niebezpieczną przygodę także poza kolorową grafiką sprzętów stacjonarnych. Gracz przemierza cztery zróżnicowane światy, walcząc z przeciwnikami, zbierając banany i odnajdując sekrety. Choć gra działa w czerni i bieli, zachowuje charakterystyczną dla serii dynamikę i płynność animacji, zwłaszcza mając na uwadze możliwości techniczne Game Boya. Dzięki rozbudowanym poziomom i znanym mechanikom, Donkey Kong Land był dobrze przyjęty jako ambitna, choć uproszczona wersja swojego większego brata.

// screenshoty ze strony Nintendo

Mortal Kombat 3 #00

Mortal Kombat 3

15 kwietnia 1995

30 lat mija dziś od chwili, gdy w salonach gier arcade zaczęły pojawiać się automaty z trzecią częścią Mortal Kombat. Klasyczne dwuwymiarowe mordobicie od Midway Games koncentruje się na inwazji Shao Kahna na Ziemię, co zmusza bohaterów do walki o przetrwanie ludzkości. W grze pojawia się wielu znanych wojowników, takich jak Liu Kang, Sub-Zero czy Sonya Blade, a także nowi: Sektor, Cyrax i Kabal. W porównaniu do dwóch poprzednich odsłon, nowością jest mechanika biegu, pozwalająca na szybsze zbliżanie się do przeciwnika oraz kombosy ułatwiające łączenie ciosów w sekwencje. Najbardziej charakterystyczny element serii Mortal Kombat, czyli brutalne wykończenia przeciwnika po wygranej walce, wzbogaciły się o Animality, pozwalające postaciom przemieniać się w zwierzęta podczas egzekucji przeciwników.

// screenshoty z wersji arcade z serwisu MobyGames

Paperboy #00

Paperboy

kwiecień 1985

40 lat temu, w kwietniu 1985 roku, do salonów arcade trafiły wyprodukowane przez Atari automaty z grą Paperboy. W tej klasycznej zręcznościówce wcielamy się w młodego chłopca rozwożącego poranną prasę. Sterując rowerem bohatera dostarczamy gazety do prenumeratorów, wrzucając je do odpowiednich skrzynek lub drzwi, jednocześnie unikając przeszkód i utrudnień na drodze. Musimy uważać między innymi na samochody, agresywne zwierzęta, niesfornych przechodniów czy bawiące się dzieci. Punkty zdobywamy za celne doręczenie prasy a także za wybijanie szyb w oknach domów osób nie korzystających z naszych usług. Po udanej premierze w salonach gier, Paperboy doczekał się wielu wersji na chyba wszystkie popularne wówczas platformy domowe.

// screenshoty z wersji arcade z serwisu MobyGames

Tetris (Game Boy) #00

Tetris (Game Boy)

14 czerwca 1989

35 lat temu na Game Boy’u zadebiutował Tetris. Co prawda Aleksiej Pażytnow stworzył pierwszą wersję gry już 4 lata wcześniej na sowieckiej produkcji komputer Elektronika-60 i do tego czasu powstały liczne mniej lub bardziej oficjalne porty oraz klony na popularne wówczas platformy, jak np. DOS, ZX Spectrum czy C64, ale dopiero dzięki możliwości „zabrania klocków do kieszeni” Tetris zdobył ogromną popularność. Szybko stał się najlepiej sprzedającą grą na pierwszym handheldzie Nintendo i ostatecznie dał się wyprzedzić tylko Pokemonom Red / Green / Blue / Yellow.

// screenshoty z eSklepu Nintendo

Game Boy #00

Game Boy

21 kwietnia 1989

35 lat temu w Japonii, na kilka miesięcy przed stuleciem Nintendo, zadebiutował oryginalny Game Boy. Była to pierwsza konsola przenośna firmy z Kyoto i, jak się później okazało, swą popularnością przebiła wszystkie jej dotychczasowe produkty. Pierwsza partia 300 tysięcy sztuk, która trafiła do sklepów 21 kwietnia 1989 roku w cenie 12500 jenów (wówczas ok. $100) wyprzedała się na pniu. Game Boy dość szybko stał się najlepiej sprzedającą się konsolą wszech czasów, jako pierwszy przebił próg 100 milionów wyprodukowanych i dostarczonych konsumentom egzemplarzy (wliczając w to również Game Boy’a Color, gdyż statystyki sprzedaży zazwyczaj podawane są łącznie). Rekord ustanowiony przez handheld Nintendo został pobity dopiero przez PlayStation 2.

Game Boy był pierwszą konsolą, która opuściła ziemską atmosferą. W 1993 roku rosyjski kosmonauta Aleksandr Sieriebrow podróżujący w ramach misji Sojuz TM-17 zabrał sprzęt, wraz z grą Tetris (a jakże by inaczej) na stację kosmiczną Mir, by tam w wolnej chwili relaksować się przy układaniu spadających klocków. Game Boy, zanim powrócił na Ziemię wraz ze swym właścicielem, zdołał okrążyć ją ponad 3000 razy, by później zostać sprzedanym w Nowym Jorku na aukcji pamiątek po misjach kosmicznych za (zaledwie!) $1220.

Inny słynny egzemplarz japońskiej kieszonsolki do niedawna znajdował się na wystawie we flagowym sklepie Nintendo w nowojorskim Rockefeller Center. To sprzęt, który był własnością żołnierza amerykańskiej armii Stephana Scogginsa, biorącego udział w operacji Pustynna Burza w Iraku w 1991 roku. Pewnego dnia koszary, w których przebywał zostały zaatakowane przez wroga. Na szczęście obyło się bez ofiar, ale Scoggins znalazł swojego Game Boy’a w opłakanym stanie: zwęglona obudowa, stopione przyciski, odsłonięta płyta główna. Zdesperowany właściciel wysłał konsolę do serwisu Nintendo licząc, że technikom uda się go naprawić. Ci, widząc stan urządzenia, zwątpili by cokolwiek dało się z nim zrobić. Jednak ktoś wpadł na pomysł podłączenia go do zasilania, czy też włożenia nowych baterii, załadowania cartridge’a i włączenia. Ku zdziwieniu wszystkich Game Boy uruchomił się, jak gdyby nigdy nic a wyświetlacz pokazał logo startowe Tetrisa. Nintendo wysłało żołnierzowi nowy egzemplarz a ten zatrzymało jako historyczną pamiątkę.

Na zakończenie wspomnę jeszcze, że tego dnia, oprócz samej konsoli zadebiutowały także cztery gry. Tytułami startowymi klasycznego Game Boy’a były:

  • Super Mario Land – platformówka z wąsatym hydraulikiem po prostu musiała się znaleźć w tym gronie
  • Baseball – pierwsza gra sportowa na Game Boy’a; pamiętajmy, że baseball w Japonii jest popularniejszy od piłki nożnej (zwłaszcza w tamtych czasach)
  • Alleyway – klon Arkanoida, tudzież Brakeouta
  • Yakuman – jedyny w tym gronie tytuł niewydany później na zachodzie; symulator gry w mahjonga
Mortal Kombat II #00

Mortal Kombat II

listopad 1993

Okiem gracza listopad to chyba najlepszy miesiąc w roku. Wtedy właśnie pojawia się najwięcej nowych gier oraz sprzętów, bo wszyscy wydawcy i producenci chcą dostarczyć towar przed świątecznym szałem zakupów. Wspominając wszystkie konsole oraz gry, jakie ukazały się te dziesięć, kilkanaście czy dwadzieścia kilka lat temu, umknął mi jeden, ale za to jak ważny tytuł. Głownie chyba z tego powodu, że dokładna data premiery jest niejasna, a wszystkie źródła podają jedynie: listopad 1993.

30 lat temu Midway zaprezentował automat z grą Mortal Kombat II. Ed Boon i spółka przyjęli dość zachowawcze podejście do sequela, oferując to co gracze pokochali w pierwszej części, tylko więcej, bardziej i z jeszcze większą ilością krwi. Dodano nowe postacie, usprawniono podstawowe uderzenia i kopnięcia, wojownicy otrzymali też nowe specjalne ciosy oraz wykończenia.

Dla mnie Mortal Kombat II był pierwszym, w którego grałem w domu na swoim komputerze i to przy nim spędziłem chyba najwięcej czasu z całej serii. Jedynkę znałem z głównie z wizyt u kolegów, którzy mieli Amigę, bo sam miałem zbyt słabego PC-ta, by zdołał ją uruchomić. Jednak na dwójkę to ja zapraszałem do siebie kolegów i pojedynkowaliśmy się bez joysticków na jednej klawiaturze.

// screenshoty własne z wersji arcade