Archiwa tagu: listopad

Speedball 2: Brutal Deluxe

listopad 1990

Trzydzieści pięć lat temu na rynku pojawiło się Speedball 2: Brutal Deluxe – gra, która na początku lat 90. udowodniła, że futurystyczny sport może być jednocześnie prosty w założeniach i niezwykle angażujący. Bitmap Brothers połączyli tu dynamikę arcade’owej akcji z elementami taktyki, tworząc produkcję, która nawet dziś wyróżnia się tempem i przejrzystością rozgrywki. Rywalizacja na metalicznych boiskach, szybkie podania, brutalne zatrzymania i wyścig o każdy punkt sprawiały, że każda minuta meczu była niezwykle intensywna. Zarządzanie drużyną, ulepszanie zawodników oraz różnorodność przeciwników bardzo urozmaicały rozrywkę, a charakterystyczny styl graficzny i elektroniczna ścieżka dźwiękowa budowały jej unikalny klimat.

// screenshoty z serwisu MobyGames

Kozacy: Europejskie Boje

28 listopada 2000

Ćwierć wieku temu na rynku pojawili się Kozacy: Europejskie Boje, debiut ukraińskiego studia GSC Game World, dziś znanego przede wszystkim z serii pierwszoosobowych strzelanek S.T.A.L.K.E.R. Kozacy to strategia czasy rzeczywistego, która wyróżniała się skalą bitew i przywiązaniem do realiów XVII i XVIII-wiecznej Europy. Gra nie próbowała na siłę upraszczać historycznego tła – stawiała na duże armie, ekonomię opartą na surowcach i taktykę, w której pozycja oraz formacja potrafiły przesądzić o wyniku starcia. Dla wielu graczy było to pierwsze zetknięcie z RTS-em, który zamiast kilku oddziałów pozwalał wysłać do walki całe regimenty, obserwowane z perspektywy niemal klasycznej planszy wojennej.

Mimo skromnego budżetu i niewielkiego zespołu twórców, Kozacy szybko zdobyli rozpoznawalność dzięki czytelnej, bogatej w szczegóły oprawie oraz kampaniom wzorowanym na prawdziwych konfliktach, które kształtowały ówczesną Europę. Sama rozgrywka wymagała spokojnego planowania i dbałości o zaplecze gospodarcze, co odróżniało ją od bardziej dynamicznych produkcji początku lat dwutysięcznych. Tytuł stał się fundamentem serii, której późniejsze odsłony rozwijały pomysły z pierwszej części.

// screenshoty ze sklepów Steam i GOG

Honor of Kings #00

Honor of Kings

26 listopada 2015

Dziesięć lat temu na chińskim rynku zadebiutowało Honor of Kings (王者荣耀 – Wángzhě Róngyào), gra mobilna, która w krótkim czasie stała się jednym z najważniejszych tytułów w historii całego segmentu. Produkcja Tencentu wprowadziła do masowej świadomości formułę MOBA dostosowaną do krótkich, dynamicznych rozgrywek na smartfonach, jednocześnie zachowując czytelność zasad i wyraziste role poszczególnych bohaterów. Dla wielu graczy była to pierwsza okazja, by doświadczyć złożonej, drużynowej rywalizacji bez konieczności korzystania z komputera, co stało się kluczowym elementem jej sukcesu.

Honor of Kings rozwijało się spokojnie, bez gwałtownych zmian naruszających jej podstawy. Regularne aktualizacje, nowi bohaterowie i ciągłe utrzymywanie właściwego balansu rozgrywki zachęcały nowych graczy. Z biegiem lat tytuł przekształcił się w fenomen kulturowy, bijący rekordy popularności i budujący silną scenę e-sportową. Obecnie, liczbę aktywnych graczy szacuje się na 8,5 miliona miesięcznie. Do Honor of Kings należy także Rekord Guinnessa największej widowni oglądającej na żywo wydarzenie e-sportowe. Podczas niedawnych finałów KPL (King Pro League) na trybunach Ptasiego Gniazda (stadionu olimpijskiego w Pekinie) zasiadło 62196 widzów. Bilety wyprzedały się w 12 sekund.

Marathon 2: Durandal #00

Marathon 2: Durandal

24 listopada 1995

30 lat temu na komputerach Macintosh ukazał się Marathon 2: Durandal, kontynuacja strzelanki FPS sprzed roku, która pokazała, jak szybko studio Bungie potrafiło rozwinąć pomysły z pierwszej części. Sequel wyróżniał się płynniejszą rozgrywką, bardziej dynamiczną akcją oraz zdecydowanie większymi i bardziej zróżnicowanymi poziomami. Narracja, przekazywana dzięki charakterystycznym dla serii terminalom, nabrała wyraźniejszego tempa za sprawą niepokojących komunikatów przekazywanych przez sztuczną inteligencję Durandal, która z sojusznika stała się nieprzewidywalną siłą kierującą wydarzeniami.

Marathon 2 uznawany jest dziś za najbardziej przystępny i najlepiej zbalansowany rozdział trylogii. Wprowadza ulepszoną mechanikę ruchu, czytelniejsze mapy i bardziej wyraziste starcia, a jednocześnie zachowuje to, co charakteryzowało serię już od pierwszej części: połączenie strzelanki z narracją prowadzoną głównie za pomocą tekstu. Powrócił również tryb multiplayer, rozwijając pomysły pierwowzoru i stając się jednym z mocniejszych elementów tytułu wśród użytkowników komputerów z logiem nadgryzionego jabłka.

Podobnie jak reszta serii, Marathon 2: Durandal pozostaje dziś łatwo dostępny dzięki temu, że Bungie najpierw udostępniło kod źródłowy, a później również wszelkie assety związane z całą trylogią. Wszystkie trzy części można obecnie pobrać za darmo na Steamie, dzięki czemu nowe pokolenie graczy ma szansę sprawdzić, jak wyglądały jedne z najbardziej wpływowych eksperymentów wczesnej epoki FPS-ów na komputerach Apple.

// screenshoty z dawnej strony Bungie oraz serwisu MobyGames

Animal Crossing: Wild World #00

Animal Crossing: Wild World

23 listopada 2005

Dwadzieścia lat temu na ekranach Nintendo DS pojawiło się Animal Crossing: Wild World – tytuł, który pokazał, że prosty pomysł doskonale potrafi odnaleźć się w nowym, przenośnym formacie. Kontynuacja znanego z GameCube’a cyklu rozwinęła ideę życia w niewielkim miasteczku zamieszkanym przez antropomorficznych sąsiadów, ale tym razem zrobiła to w sposób bardziej swobodny, wpisany w rytm codzienności i mobilnej rozgrywki. Wild World nie wprowadzało radykalnych zmian, ale celnie dostosowywało serię do DS-a, wykorzystując dwa ekrany, stylus oraz możliwość krótkiego, częstego grania w chwilach pomiędzy innymi zajęciami. Z dzisiejszej perspektywy Wild World może wydawać się skromne, jednak to właśnie ono umocniło pozycję Animal Crossing jako jednej z najważniejszych marek Nintendo i pokazało, że w świecie gier jest miejsce na coś kameralnego, pozbawionego pośpiechu, a jednocześnie na tyle angażującego, by towarzyszyło graczom przez miesiące.

// screenshoty ze sklepu online Nintendo

Kangurek Kao #00

Kangurek Kao

23 listopada 2000

Dwadzieścia pięć lat temu na komputerach PC pojawił się Kangurek Kao, jedna z tych niespodziewanych platformówek przełomu wieków, które zdobyły sympatię graczy przede wszystkim prostotą i bezpretensjonalnym podejściem. Produkcja X-Ray Interactive była klasyczną przygodą 3D, zbudowaną wokół lekkiego humoru i kolorowych lokacji, w których tytułowy kangur boksował przeciwników, zbierał monety i przeskakiwał nad przepaściami. Gra nie próbowała rywalizować z największymi przedstawicielami gatunku – zamiast tego stawiała na przystępność, szybkie tempo i konstrukcję poziomów, które sprawdzały się zarówno u młodszych, jak i bardziej doświadczonych odbiorców. Kilka tygodni później ukazał się port na Dreamcasta, który był jedyną polską grą oficjalnie wydaną na tę konsolę.

// screenshoty ze sklepu GOG

Xbox 360 – tytuły startowe

Xbox 360 – tytuły startowe

22 listopada 2005 roku, w momencie premiery Xboxa 360 w Stanach Zjednoczonych, dostępnych było w sumie 18 gier. Siedem z nich to ekskluzywne tytuły, stworzone specjalnie, by już na starcie pokazać możliwości nowej generacji.

Amped 3
Kontynuacja znanej z pierwszego Xboxa serii snowboardowej skręciła w stronę surrealistycznego humoru, komiksowych przerywników i luźniejszego klimatu. Oferowała duże, otwarte stoki, liczne wyzwania i nacisk na kreatywny styl jazdy, starając się zaprezentować możliwości silnika fizycznego i rozległych przestrzeni na nowej konsoli.


Condemned: Criminal Origins
Klaustrofobiczny thriller pierwszoosobowy łączący policyjne śledztwo z brutalną walką wręcz. Gra wyróżniała się realistyczną fizyką, ciężką atmosferą i mrocznymi lokacjami, a to wszystko podkreślone intensywnym użyciem światła i dźwięku. Był to pierwszy tytuł nowej generacji stawiający na surową, realistyczną stylistykę i mocny filmowy klimat.


FIFA 06: Road to FIFA World Cup
Specjalna edycja piłki nożnej od Electronic Arts, dedykowana wyłącznie Xboxowi 360. Skupiała się na eliminacjach do nadchodzącego mundialu w Niemczech, prezentując pokaz możliwości graficznych nowej generacji. Choć ograniczona w zawartości, była technologiczną demonstracją płynnej animacji, oświetlenia i szczegółowych modeli zawodników.


Kameo: Elements of Power
Baśniowa przygodowa gra akcji od Rare, wykorzystująca możliwość zmiany form bohaterki w różne stworzenia. Łączyła elementy platformowe z dynamiczną walką, lekkimi zagadkami i eksploracją świata. Kolorowa oprawa i płynna akcja miały podkreślić możliwości Xboxa 360, czyniąc Kameo jednym z bardziej charakterystycznych tytułów startowych.


Perfect Dark Zero
Prequel klasyka z Nintendo 64, który miał pokazać siłę Rare w nowej erze. Zawierał futurystyczną kampanię pełną efektownej akcji i tryby sieciowe dla dużej liczby graczy. Jako flagowa na start konsoli strzelanka, oferował rozbudowane mapy, kooperację i nowe podejście do stylu serii.


Project Gotham Racing 3
Wyścigi miejskie stawiające na precyzję i dopracowany system Kudos, czyli punktów przyznawanych za styl jazdy. Jeden z najważniejszych tytułów startowych, prezentujący szczegółowe modele aut oraz realistyczne miasta. Gra podkreślała możliwości grafiki HD dzięki płynnej pracy kamery, a tryb Gotham TV pozwalał śledzić wyścigi innych graczy,


Ridge Racer 6
Klasyczna arcade’owa część słynnej serii, podkreślająca długie drifty i wysokie prędkości. Gra oferowała ogrom trybów, liczne trasy i szybkie tempo, doskonale znane z poprzednich odsłon serii. Była kolorowym, dynamicznym pokazem stylu Namco oraz atrakcyjnym, czysto zręcznościowym kontrastem wobec bardziej realistycznych wyścigów samochodowych.

Donkey Kong Country 2: Diddy’s Kong Quest #00

Donkey Kong Country 2: Diddy’s Kong Quest

21 listopada 1995

Trzy dekady temu na Super Nintendo zadebiutował Donkey Kong Country 2: Diddy’s Kong Quest, kontynuacja, która szybko udowodniła, że studio Rare potrafi iść o krok dalej bez powtarzania utartych schematów. Gra stawiała tym razem na duet Diddy i Dixie, którzy musieli uratować Donkey Konga z rąk King K. Roola. Zmiana głównych bohaterów okazała się dobrym pretekstem do odświeżenia tempa rozgrywki i wprowadzenia bardziej zróżnicowanych ruchów. Całość była utrzymana w znajomej strukturze platformówki, ale z wyraźnym naciskiem na większą precyzję i bardziej wymagające etapy.

Oprawa pozostawała wciąż imponująca jak na możliwości starzejącego się już SNES-a. Pre-renderowane tła i animacje nie traciły czytelności nawet przy szybszej akcji. Donkey Kong Country 2 stało się jedną z najlepiej ocenianych gier na Super Nintendo i po latach uchodzi za jedną z tych produkcji, które nie tylko definiowały końcówkę czwartej generacji konsol, ale z czasem zaczęły być także traktowane jako punkt odniesienia dla całego gatunku. Po trzydziestu latach tytuł doskonale się zestarzał się i dalej pozostaje grywalny nie mniej, niż w dniu premiery.

// screenshoty ze sklepu online Nintendo

Super Famicom #00

Super Famicom

21 listopada 1990

35 lat temu na japońskie półki sklepowe trafił Super Famicom. Następca niezwykle popularnego Famicoma był odpowiedzią Nintendo na zmieniający się rynek i rosnącą konkurencję ze strony Segi. Sprzęt od razu stał się hitem: pierwsza partia 300 tysięcy egzemplarzy rozeszła się w ciągu kilku godzin, a w kolejnych miesiącach konsola praktycznie nie schodziła z listy najlepiej sprzedających się urządzeń elektronicznych w Japonii. Super Famicom wyceniony został na 25 000 jenów i od początku oferował to, czego oczekiwali gracze początku lat 90.: wyraźny skok jakości grafiki, większą moc obliczeniową i nowe efekty, takie jak Mode 7, który umożliwiał obracanie i skalowanie tła, dając złudzenie trójwymiarowej przestrzeni.

W środku konsoli umieszczono procesor Ricoh 5A22 oparty na architekturze 16-bitowego 65C816, oraz wydajne układy graficzne PPU1 i PPU2, które wspólnie pozwalały wyświetlić do 256 kolorów jednocześnie z palety 32 tysięcy, pracując w podstawowej rozdzielczości 256×224 pikseli. Całości dopełniał moduł dźwiękowy Sony SPC700, którego charakterystyczny 8-kanałowy oparty na samplach dźwięk do dziś budzi ogromny sentyment. W grach szeroko stosowano także dedykowane chipy montowane w kartridżach – jak Super FX – które potrafiły znacząco zwiększyć możliwości sprzętu.

W dniu premiery dostępne były zaledwie dwa tytuły, ale dziś są to absolutne klasyki:
    💿 Super Mario World – czwarta część przygód wąsatego hydraulika prezentująca możliwości konsoli dzięki płynnej animacji i kolorowej grafice
    💿 F-Zero – futurystyczne wyścigi wykorzystujące tryb Mode 7 do stworzenia efektu trójwymiarowych tras i imponującego poczucia prędkości.

Obie gry szybko stały się wizytówkami generacji, pokazując, co potrafi nowy sprzęt Nintendo. W kolejnych latach Super Famicom doczekał się premier, które na stałe ukształtowały krajobraz gier lat 90. Wśród najpopularniejszych tytułów wydanych na tę konsolę mamy takie hity jak:
    📀 The Legend of Zelda: A Link to the Past
    📀 Super Mario Kart
    📀 Super Metroid,
    📀 Donkey Kong Country
    📀 Chrono Trigger
    📀 Final Fantasy VI

Zarówno Super Famicom w Japonii, jak i jego globalny odpowiednik – Super Nintendo Entertainment System – zdobyły ogromną popularność, sprzedając łącznie ponad 49 milionów sztuk. Po latach konsola pozostaje symbolem czasów, w którym gry szybko ewoluowały technicznie, ale jednocześnie zachowały charakterystyczny styl wczesnych lat 90. Dla wielu graczy był to pierwszy kontakt z „poważniejszym” doświadczeniem wirtualnych przygód, a dla Nintendo jeden z najlepszych okresów w historii firmy.

// zdjęcia z domeny publicznej i aukcji internetowych
// screenshoty z eShopu Nintendo

Banjo-Tooie #00

Banjo-Tooie

20 listopada 2000

Gdy Banjo-Tooie debiutowało 25 lat temu, wydawało się naturalnym rozwinięciem sukcesu Banjo-Kazooie, ale szybko okazało się produkcją znacznie ambitniejszą. Studio Rare stworzyło kontynuację, która nie próbowała jedynie powtórzyć sprawdzonego wzorca – zamiast tego rozbudowała go na każdej płaszczyźnie, łącząc światy, zagadki i mechaniki w strukturę o znacznie większej skali, niż można się było spodziewać po platformówce z tamtego okresu. Gra imponowała rozmiarem poziomów, nieliniowym układem lokacji i pomysłem na płynne przenikanie się światów, co w 2000 roku było rozwiązaniem wyróżniającym się nawet na tle innych hitów z Nintendo 64. Mimo tak ambitnych założeń, Banjo-Tooie zachowało charakterystyczne dla serii poczucie humoru i ciepły klimat, który dziś kojarzy się z późną fazą współpracy Rare z japońskim producentem konsol. Z upływem lat gra stała się symbolem podejścia studia do gatunku – swobodnego, odważnego, lubiącego eksperymenty, a jednocześnie zakotwiczonego w czytelnej, przyjaznej formule.

// screenshoty z serwisu MobyGames